♥ Dzień w parku, i nasze psy bohaterami ♥
Może zacznę od tego że cały dzień spędziłam w parku od razu po szkole :3 Ze szkoły wróciłam o 11 i z domu wyszłam o 11:30. Z koleżanką postanowiłyśmy że porobimy zdjęcia nam, i naszym zwierzakom.
Chodziłyśmy w tą i z powrotem, trochę po wale, a trochę na normalnej drodze. Ale powiem wam że nasze psy uratowały nam życie ♥ Opowiem wam tą historię...
Gotowe do zdjęć weszłyśmy w głąb lasu. Ucieszone przywiązałyśmy psy do drzewa by nie uciekły, a my zajęłyśmy się zdjęciami. Robiłyśmy, śmiałyśmy się i żartowałyśmy sobie, aż nagle mojej koleżanki pies zaczął tak wariować robić fikołki itp. Ma wielką siłę, więc prawie wyrwał cienki pieniek drzewa. Mój pies zaczął szczekać a nigdy tego nie robi. Nie przejełyśmy się tym, spokojnie wróciłyśmy do zdjęć. I mojej koleżanki pies podbiegł do nas bez smyczy, Wiktoria zaczęła krzyczeć bo przestraszona myślała e ktoś go odpiął. Psy wpadły w panikę z nie wiadomo jakiego powodu. Rzuciłam się na tego psa by go zatrzymać. Ponownie mój pies zaczął szczekać! W biegu wzięłyśmy psy, i pozostałe rzeczy. Szybko stamtąd uciekłyśmy.
Na koniec okazało się że to było "mieszkanie" dzików. Wiktoria później zobaczyła że na bucie ma odchody dzików xd Prawdopodobnie te dziki się do nas zbliżały dlatego nasze psy tak zareagowały.
Pomyślcie co by było gdyby nic nie zrobiły? A my byśmy tam zostały.....
A na koniec śmieszne :D